Placówka Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina została oceniona przez pacjentów
jako Dobra.
Średnia ocena wynosi 7,5 w skali 10
stopniowej i została skalkulowana na podstawie 544 opinii
użytkowników z 4 różnych źródeł internetowych.
Jako 60 latek pierwszy raz w życiu byłem pacjentem w szpitalu, od 18 lutego do dzisiaj 22 lutego 2025, gościnnie, gdyż jestem z Tarnowa. W wyznaczonym wcześniej terminie na otorynolaryngologii zostałem przed umówioną godziną zbadany i skierowany na izbę przyjęć, tutaj osoba kierowała przybyłych do poczekalni, usadawiała w kolejności. Dwie osoby dokonywały formalności, trwało więc krótko. Zaraz z plikiem dokumentów personel kierował do przebieralni, depozytu ubrań, gdzie pan starannie wszystko opisał, spakował i pod folią ochronną ubiór trafił na wieszak. Dalej RTG (miałem swoje, świeże) i EKG. Cały czas czuło się opiekę, czyjeś oko, a to przecież pierwszy raz w życiu, jest podenerwowanie. Następnie na oddział. Tutaj następuje duże pobranie krwi i omdlenie. Sekunda i personel przystąpił do ratowania, niecała minuta i po problemie. Kolejne dni to badanie TK i USG, stale obecność, pomoc – krótko mówiąc czysta przyjemność. Jeszcze nieco czasu do zabiegu. Jest porządek, personel troszczy się, posiłki wspaniałe. Nadchodzi dzień zabiegu 21 lutego. Poprzedzającego wieczoru przychodzi pani doktor anestezjolog, jeszcze przepytuje i objaśnia. Mam szczęście nie czekać w dniu zabiegu a być pierwszy, o godz, 8. Przejście na salę operacyjną i zaproszenie do ułożenia się. Pan doktor dopytuje jeszcze o uczulenia, objaśnia, że będzie za chwilę przyjemny odlot. Jakaś minuta i czuję rozluźnienie i za chwilkę słyszę zaproszenie na łóżko obok stołu operacyjnego i wyjazd na salę, na moje łóżeczko przy oknie. Podanie mi telefonu przez personel i sms do małżonki, że już jestem wybudzony. Te 3 godziny leżenia z kroplówką, to chwila, potężna radość - bycia znów wśród nas. Dzisiaj dzień wypisu jeszcze badanie kontrolne, plik dokumentów i po śniadaniu można wyruszać do domu. W podsumowaniu: wspaniały, troskliwy personel, dobra organizacja, stale czuje się opiekuńcze oko. Mój pierwszy pobyt, pierwsza operacja, oby oczywiście, już nie trzeba było więcej. Radość i duma, że mamy w Polsce takich ludzi, takie miejsce. Jak dostałem informację, skierowanie do tego ośrodka, pomyślałem imienia Chopina, to brzmi optymistycznie. I to się spełniło.
Tylko pozytywy, wspaniały personel
Ocena specjalisty:
Wspaniali ludzie, fachowcy
Ocena leczenia
Przydatna opinia?
(0)
(0)
S
Sebastian
6 stycznia 2025
•
Użytkownik zweryfikowany
Ocena placówki
Bardzo słaba
Ocena wizyty:
Oddziały,
Rzeszów
Oddziały są nowoczesne, a sale dobrze wyposażone. Po cesarskim cięciu żona przebywała w przestronnej, komfortowej sali (nr 310). Kolejna sala (nr 307) była mniejsza, ale równie nowoczesna. Pacjentki mają zapewniony dostęp do wszystkiego, co potrzebne – mleka Bebilon, podkładów, śpioszków itp. Na wyjście otrzymuje się paczkę dla dziecka.
NIE POLECAM
Chciałbym podzielić się doświadczeniami z patologii ciąży oraz traktu porodowego w USK Chopina w Rzeszowie, z perspektywy ojca dziecka. Moja opinia dotyczy postępowania położnej, która miała dyżur 1 stycznia 2025 roku. Niestety jej imię i nazwisko nie widnieją w dokumentacji – podpisany jest jedynie lekarz Pan Patryk Jasielski. Oto szczegółowy opis naszego pobytu:
1. Żona została przyjęta na oddział 30 grudnia o godzinie 16:00 (41+1 tydzień ciąży).
2. Początkowo brak skurczów, wykonano dwa badania KTG.
3. 31 grudnia odbyły się trzy badania KTG. O godzinie 17:00 rozpoczęły się skurcze, które nasilały się do godziny 22:00. Zostałem na oddziale jako ojciec. Podczas wieczornych skurczów tętno płodu skakało między 160-170.
4. Skurcze ustały około 1:00-2:00 w nocy. Zdecydowałem się pozostać przy żonie w szpitalu.
5. Od 2:00 do 4:00 rano żona chodziła po sali, ponieważ zauważyła, że ruchy dziecka stały się mniej intensywne, co wzbudziło jej niepokój.
6. Rano podczas obchodu położna w nieuprzejmy sposób zwróciła mi uwagę, że nocowanie jest niedozwolone. Dopiero po wyjaśnieniu sytuacji i wspomnieniu o nocnych skurczach zaprzestała uwag.
7. W godzinach porannych wykonano kolejne KTG. Lekarz prowadzący zauważył, że tętno płodu jest podwyższone (170-180) i wspomniał, że sytuacja wymaga dalszej obserwacji.
8. Położna, blondynka, nie przedstawiła się. Zaleciła założenie cewnika Foleya, tłumacząc, że to standardowa procedura. Na pytanie o oksytocynę odpowiedziała, że jej użycie zakończyłoby się cesarskim cięciem (rozwarcie wynosiło wtedy „na opuszek palca”).
9. Do tej samej sali (nr 352) przyjęto kolejną pacjentkę.
10. Około godziny 15:00 wykonano kolejne KTG (zdjęcie załączone).
11. Po badaniu skurcze były bardzo silne – żona ledwo stała. Mimo to Położna rozpoczęła wizytę od drugiej pacjentki, choć żona zgłaszała nasilenie skurczów.
12. Podczas tej wizyty zostałem wyproszony z sali.
13. Położna poinformowała, że cewnik Foleya może pozostać przez 24 godziny, ale żona może podjąć decyzję o jego usunięciu. Żona zdecydowała się na jego usunięcie.
14. Po wyjściu obchodu po raz kolejny usłyszałem komentarz personelu: „To ten Pan, co nocował”.
15. Żona została ponownie podłączona do KTG. Skurcze były już bardzo intensywne.
16. Po 10-15 minutach Położna wezwała żonę na badanie. Po usunięciu cewnika okazało się, że rozwarcie wynosi 8 cm, więc nastąpiło przeniesienie na trakt porodowy.
17. Żona trafiła z położną do sali porodowej. Byłem przekonany, że dalsze procedury odbędą się bez udziału tej położnej.
18. Niestety, Położna uczestniczyła w porodzie, razem z cudowną położną Barbarą Jakubasz – osobą pełną ciepła i wsparcia.
19. Położne nie wiedziały, że to druga ciąża – dopiero ja ich o tym poinformowałem na sali porodowej.
20. Podczas porodu Położna trzykrotnie próbowała przebić pęcherz płodowy. Pierwsze dwie próby były nieskuteczne, a lekarz zwrócił uwagę, że używała niewłaściwego narzędzia („Tym nie przebijamy – to ma ząbki”). Żona bardzo cierpiała.
21. W czasie silnych skurczów Położna opuściła salę porodową, wracając po kilku minutach.
22. Żona kilkukrotnie zgłaszała bóle brzucha i poczucie, że „coś jest nie tak”.
23. Żona zaczęła skarżyć się na bóle brzucha pomiędzy skurczami. Widząc jej stan, Położna zareagowała z wyraźnym strachem w oczach, który zastąpił wcześniejszą obojętność.
24. KTG płodu było bardzo niestabilne, a wody płodowe zielone.
25. Po kolejnych zgłoszeniach bólu brzucha między skurczami - zakwalifikowano żonę do cesarskiego cięcia.
Personel szpitala jest zróżnicowany. Część osób była bardzo pomocna, ale niektórzy pracownicy, zwłaszcza bardziej doświadczeni, sprawiali wrażenie zmęczonych i wypalonych (mówiąc bardzo dyplomatycznie).
Podsumowanie:
Nasza wizyta w szpitalu do cesarskiego cięcia była pełna stresu i poczucia braku wsparcia. Pani Położna okazała się nieempatyczna i popełniła jeden błąd na który zwrócił jej uwagę lekarz (dotyczące użycia niewłaściwego narzędzia). Poród, który powinien być wyjątkowym wydarzeniem, pozostawił w nas poczucie żalu i niezadowolenia. Gdybyśmy mieli wybierać ponownie, nie zdecydowalibyśmy się na ten szpital.
PS. W wypisie odnotowano zastosowanie cewnika Foleya i oksytocyny, której żona nie dostała na 100% do samej sali porodowej (z sali też tego nie pamiętamy, a zapamiętałbym ten szczegół). Zdjęcia dokumentują nasz pobyt w szpitalu.
Ocena specjalisty:
Cała opinia jest w opinii o miejscu
Ocena leczenia:
Żona finalnie została zakwalifikowana do cesarskiego cięcia.
Przydatna opinia?
(0)
(0)
P
Pacjentka z Rzeszowa
11 maja 2023
•
Użytkownik zweryfikowany
Ocena placówki
Bardzo słaba
Ocena wizyty:
Oddziały,
Rzeszów
Z oddziałem dermatologii to jakieś nieporozumienie. Dostałam skierowanie do tego szpitala na oddział dermatologii, bo praktycznie każdy fragment ciała mam zasypany wysypką, a tam jakaś młoda pani w okularach w ciemnych oprawkach zbywa mnie i daje termin do poradni dermatologicznej za 35 dni. Pani ma jeszcze do mnie pretensje, że pacjenci sobie tu przychodzą jak do poradni - a to przecież nie pacjent wystawia sobie sam skierowanie do szpitala, tylko lekarz. Więc jaka tu moja wina? Żaden dermatolog mnie nie obejrzał i nie chciał wyjść; wysyłali tylko tą panią - pani "goniec". Porażka. Nie polecam tego szpitala. Dalej nie wiem co mi jest, krosty coraz mnie wysypują o czym tej pani mówiłam - ale tej pani nie interesował mój stan zdrowia, ani nie interesował żadnego lekarza. Także bardzo przestrzegam przed tym szpitalem, jeśli mają Państwo skierowanie do tego szpitala na oddział dermatologii! To się nadaje do prokuratury - olać pacjenta bez badania, czyli nie udzielić mu pomocy medycznej.
Ocena specjalisty:
Nikt nie chciał mnie zbadać mimo skierowania do tego szpitala.
Ocena leczenia
Przydatna opinia?
(4)
(0)
M
Mieczysław
8 lipca 2022
•
Użytkownik zweryfikowany
Ocena placówki
Rewelacyjna
Ocena wizyty:
Oddziały,
Rzeszów
Dnia 8 lipca 2022 r Przywieziono mnie karetką na Izbę Przyjęć Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego Nr 1.
Pragnę serdecznie podziękować pracownikom pogotowia i personelowi medycznemu Izby Przyjęć tegoż Szpitala. Zostałem bardzo szybko przyjęty i zdiagnozowany. Fachowe i miłe podejście może być wzorem dla innych tego typu placówek. Pozdrawiam
Mieczysław Kucharski
Ocena specjalisty
Ocena leczenia:
Przydatna opinia?
(0)
(0)
Kontakt
Kontakt telefoniczny z placówką:
+48 17 …pokaż numer
Adres placówki
Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina
ul. Fryderyka Szopena 2
35-055
Rzeszów
Dojazd i mapa
Sprawdź, gdzie dokładnie znajduje się placówka Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina na poniższej mapie miasta
Rzeszów.
To Twoja placówka?
Wzbogać profil swojej placówki na Kliniki.pl i zdobywaj nowych
pacjentów!
Najczęstsze pytania o placówkę Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina
Jak oceniana jest placówka Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina?
Placówka Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina została oceniona przez pacjentów
jako Dobra. Średnia ocena
wynosi 7,5 w skali 10
stopniowej i została skalkulowana na podstawie 544 opinii
użytkowników z 4 różnych źródeł internetowych w ramach Kliniki.pl
Rating Index - sprawdź oceny »
Jakie usługi oferuje Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina?
Placówka Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina z Rzeszowa posiada w oferowanych
usługach 34 pozycji, m.in z zakresu:
medycyna rodzinna, gastroenterologia oraz choroby wewnętrzne - sprawdź wszystkie usługi »
Jak skontaktować się z placówką Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina?
Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina znajduje się w Rzeszowie,
ul. Fryderyka Szopena 2.
Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 1 im. Fryderyka Chopina
Rzeszów, ul. Fryderyka Szopena 2
Nie możemy pokazać numeru telefonu placówki, ponieważ nie współpracuje ona aktualnie z portalem Kliniki.pl