Tyle teorii, w praktyce jednak owo „systematycznie” i „jak najszybciej” bywa znacznie utrudnione. Wynika to z faktu, że na konsultacje specjalistyczne w ramach NFZ trzeba nierzadko trochę poczekać. Dodatkowo pakiet świadczeń refundowanych jest stosunkowo wąski, dlatego część osób wychodzi z założenia, że nie ma sensu iść do lekarza, skoro za część badań, a pewnie i za sam zabieg trzeba będzie zapłacić z własnej kieszeni.
Problemem jest też to, że pacjenci często nie wiedzą, jakie procedury okulistyczne są dostępne w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, co można zdiagnozować, zbadać i wyleczyć, i jakimi metodami się to odbywa. Dlatego wolą „machnąć ręką” i poniechać wizyt u specjalisty, przynajmniej do czasu, kiedy pojawią się u nich poważne problemy ze wzrokiem. A to błąd, bo od diagnozy do zabiegu droga jest często jeszcze bardzo długa.
Operacja zaćmy za trzy lata

Istotnym problemem, dotyczącym leczenia okulistycznego w ramach państwowej służby zdrowia jest czas oczekiwania na zabiegi. A ten potrafi przyprawić o zawrót głowy: przykładowo, w województwie dolnośląskim pierwszy wolny termin na operacyjne leczenie zaćmy przypada na koniec listopada 2017 roku, ale są też placówki, gdzie na zabieg trzeba czekać aż do 2025, a nawet 2027 roku. W kujawsko-pomorskim na operację trzeba czekać co najmniej do stycznia 2018 roku, w lubuskim pierwszy wolny termin przypada dopiero na kwiecień 2018 roku, a w mazowieckim na rok 2018 dostępne są w tej chwili jedynie trzy wolne terminy, z czego pierwszy na październik.
Nieco lepiej sprawy mają się w przypadku witrektomii, czyli zabiegów w obrębie ciałka szklistego, stosowanych w leczeniu wielu schorzeń siatkówki. W kujawsko-pomorskim pierwszy wolny termin za zabieg w zakresie ciała szklistego dostępny jest w październiku 2017, jednak w większości województw na zabieg można się zapisać już na lipiec bądź sierpień. Najodleglejsze terminy w województwie małopolskim sięgają wrześni 2018 roku, w zachodniopomorskim na leczenie w niektórych placówkach trzeba czekać aż do lipca 2019 roku, a w łódzkim są placówki, gdzie wolne terminy dostępne są dopiero początkiem 2020 roku (wszystkie dane za Ogólnopolskim Informatorem o Czasie Oczekiwania na Świadczenia Medyczne).

Również oczekiwanie na wizytę w poradni okulistycznej może się nieco przeciągnąć w czasie. Wprawdzie w większości województw liczba dostępnych terminów jest duża, a spora część z nich dotyczy najbliższych miesięcy, jeśli jednak zależy nam na wizycie w konkretnej placówce, może się to okazać utrudnione. Są gabinety i ośrodki medyczne, w których pierwszy wolny termin do poradni dostępny jest dopiero w połowie 2018, a nawet początkiem 2019 roku, nie inaczej jest w przypadku poradni okulistycznych dla dzieci: praktycznie w każdym województwie są placówki, gdzie na wizytę trzeba czekać rok bądź dłużej. Może się okazać, że na wizytę u okulisty trzeba będzie albo jechać do innego miasta, gdzie terminy są krótsze, albo poczekać - na miejscu, ale za kilka miesięcy.
Alternatywa dla NFZ – leczenie okulistyczne w prywatnych placówkach medycznych

Konsultacje i zabiegi okulistyczne w ramach państwowej służby zdrowia obejmują tylko określony zakres procedur, a dodatkowo czas oczekiwania na nie może się okazać bardzo wydłużony. Tymczasem w przypadku schorzeń okulistycznych odpowiednio wczesna diagnostyka znacznie podnosi szansę na skuteczne leczenie, a samo leczenie w wielu przypadkach również musi być wdrożone w określonym czasie. Dotyczy to zwłaszcza zaćmy: ta postępująca choroba w sposób nieodwracalny degeneruje soczewkę oka, a jedynym ratunkiem jest operacja, bez której komfort życia pacjenta zostaje znacznie obniżony. Dlatego systematycznie rośnie liczba pacjentów, którzy, zamiast czekać w kolejkach, decydują się na podjęcie leczenia w ramach prywatnych, wyspecjalizowanych ośrodków medycznych, których na terenie kraju jest coraz więcej.
Prywatne leczenie okulistyczne ma też tę zaletę, że obejmuje znacznie szerszy wachlarz procedur medycznych, niejednokrotnie przeprowadzanych z wykorzystaniem nowoczesnego sprzętu wysokiej klasy, który w ramach leczenia na NFZ jest po prostu niedostępny. A innowacyjne techniki leczenia nie tylko zwiększają szanse na powodzenie operacji, ale też niejednokrotnie wiążą się ze znacznie krótszym okresem rekonwalescencji i są bardziej komfortowe dla pacjenta. Zwłaszcza, że okulistyka jest dziedziną medycyny, w której w ostatnich latach dokonał się potężny postęp, wciąż wdrażane są też nowe metody leczenia.

Różnice w zabiegach, wykonywanych w ramach państwowej służby zdrowia oraz w placówkach prywatnych, szczególnie widoczne są na przykładzie operacji zaćmy. NFZ refunduje tylko miękką zwijalną soczewkę, a pacjent nie może wybrać soczewki innego rodzaju, nawet jeśliby chciał za nią dopłacić. Tymczasem w ramach prywatnych ośrodków okulistycznych wykonywane są zabiegi leczenia zaćmy z zastosowaniem całego szeregu soczewek (m.in. sferyczne, asferyczne, multifokalne, toryczne, miękkie bądź twarde), z których część może być wyposażona w dodatkowe filtry światła, co ma istotny wpływ na komfort widzenia pacjenta po zabiegu, operacje wykonywane są też różnymi technikami i mogą być łączone z innymi zabiegami (m.in. jednoczasowa operacja jaskry i zaćmy). Ta różnorodność i szeroki wachlarz możliwości sprawia, że pełnopłatne leczenie okulistyczne, mimo stosunkowo wysokich cen zbiegów (przykładowo, za operację zaćmy z wszczepem soczewki wieloogniskowej trzeba zapłacić nawet 6 500 zł) jest wśród pacjentów oraz popularniejsze i nic nie wskazuje na to, by ten stan rzeczy miał ulec zmianie.
Źródła: www.kolejki.nfz.gov.pl
A co w przypadku rękojmi jeżeli okaże się ,że po roku czasu od prywatnego usunięcia zabiegu nastąpi zaćma wtórna z podwójnym widzeniem lub zmętnienie? Trzeba płacić za kapsulotomię laserową ?